Co to jest Acta 2? Czy jest czego się obawiać?

,

acta 2
Co to jest Acta 2? Czy jest czego się obawiać?
4.2 / 6 głosów

Internet daje nam dużo możliwości i jest dosłownie wszędzie. Nie wyobrażamy sobie funkcjonowania bez niego. W dodatku kojarzony jest z miejscem wolnym od państwa. Wielu z nas pragnie, aby tak pozostało, lecz w ostatnich miesiącach internet zawrzał z powodu decyzji instytucji Unii Europejskiej. Wszystko to za sprawą zamierzanych regulacji prawnych Parlamentu Europejskiego i Rady znanej pod nazwą ACTA. Warto dowiedzieć się czym jest i jak wpłynie na korzystanie z internetu przez nie tylko polskich internautów, ale osób korzystających z internetu na obszarze całej Unii europejskiej.

Co to jest ACTA 2 ?

Instytucje Unii Europejskiej działają przez prawne formy działania określone w Traktacie o Unii Europejskiej i Traktacie o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Do tych form zaliczamy rozporządzenia, dyrektywy, decyzje zalecenia i opinie. Na szczęście wspomniana ACTA 2 jest jak na razie projektem dyrektywy o sporządzonej przez Komisję Prawną Parlamentu Europejskiego (JURI). Jej pełna treść brzmi: Dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, czyli po prostu ACTA. Przegłosowany projekt dyrektywy przez Parlament Europejski oraz Radę, będą stanowić nowy element europejskiego a tym samym polskiego porządku prawnego. Dyrektywa wiąże co do skutku, a więc władze państw członkowskich będą musiały dostosować swoje ustawodastwo tak, aby osiągnąć cel zawarty w dyrektywie.

Czego dotyczy ACTA 2 i skąd niezadowolenie ?

Najogólniej rzecz mówiąc, projekt wspomnianej dyrektywy dotyczy szeroko rozumianego prawa autorskiego dotyczącego treści zawartych w internecie. Celem nowego traktatu w zakresie ochrony praw własności intelektualnej jest ujednolicenie i poprawa międzynarodowych standardów w zakresie egzekwowania praw własności intelektualnej. Pomimo dobrych chęci Komisji, błędna interpretacja dwóch kluczowych przepisów doprowadziła do fali protestów. Chodzi o:

  •  art.11 oraz
  •  art.13

Kolejną ważną informacją wywołującą zmieszanie jest domniemany „podatek linkowy”. Informacja o nim znów wzięła się z błędnej wykładni tej dyrektywy, a dokładnie o art.11. Wynikiem błędnego rozumienia tego artykułu są twierdzenia jakoby korzystanie z linków domen, których nie jesteśmy właścicielami, skutkować będzie naruszeniem praw autorskich a tym samym należeć się będzie należna opłata. W istocie tak nie jest, gdyż treść wspomnianego artykułu zakazuje tylko linkowania stron związanych z paywallem.

Ochrona praw autorskich, a ACTA 2

Przeciwnicy ACTA 2 zarzucają pomysłodawcom, że w istocie oznacza cenzurę użytkowników sieci. Chodzi tutaj przede wszystkim o złowrogo kojarzący się art.13 wspomnianej dyrektywy. Jego treść jest bardzo długa, ale bez przytaczania go w całości dotyczy wspomnianej kwestii ochrony praw autorskich. Oznacza według wspomnianego artykułu, że podmioty stwarzające możliwość dzielenia się dużymi zasobami informacji i innych treści (np. memy, filmiki na YT, gmail, Facebook) muszą we własnym zakresie zadbać o należytą ochronę praw twórców tych dzieł. Podmioty te będą korzystać więc z narzędzi pozwalających na monitorowanie aktywności użytkowników tych platform. Będą mogli monitorować treści wrzucanych materiałów a w razie naruszenia praw autorskich lub treści obraźliwych, będą mogli je usuwać (stąd nawiązanie do cenzury).

Kto ma rację w tym sporze?

Ciężko jest ocenić, kto w tym sporze ma rację. Z jednej strony artyści i twórcy, którzy wrzucają swoje utwory do sieci muszą się liczyć z ich eksploatowanie. Z drugiej strony pragniemy wolnego internetu, który pozostawał taki przez wiele lat. W końcu ACTA 2 ma wyjść na przeciw oczekiwaniom wielu twórców, lecz jej niedoskonałości nie zapewnią ani wolności dla internautów ani sprawiedliwości dla twórców.

Tagi:  
  • acta 2,
  • głosowanie acta 2,
  • ochrona prawa autorskich,
  • ograniczenie wolności w internecie,

Blog Kategorie

candyweb

Współwłaściciel agencji interaktywnej Candyweb.pl, z zawodu programista/grafik, absolwent studiów magisterkich kierunku informatyka ze specjalnością technologii mobilnych i internetowych Uniwersytetu w Białymstoku. Przeszło 5-letnie doświadczenie komercyjne zdobyte w agencjach reklamowych. Ponad 300 zrealizowanych projektów informatycznych. Pasjonat narzędzi marketingowych i tematyki SEO.

Ostatnie artykuły



Zainteresowała Cię oferta?

Masz pytania?

Kliknij po bezpłatną wycenę

Bezpłatna wycena